Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
173 posty 9703 komentarze

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

Kowidowy zajączek?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pytanko - skoro rządzącym zależy na opanowaniu sars, to czemu zafiksowali się na maseczkach, zamiast podjąć TAKŻE inne kroki?

Np. montaż w szkołach/przedszkolach/złobkach/DPS-ach/poczekalniach/dworcach/innych temu podobnych o, takich lamp:

www.merazet.pl/kategoria/aparatura-laboratoryjna/lampy-uv/przeplywowe/

Hę?

Uwaga, w tym miesjcu NIE zajmuję się tematem czy maseczki mają sens, kiedy tak, kiedy nie, kiedy szkodzą, kiedy pomagają, jak ich używać itd. W tym miesjcu pokazuję CO INNEGO. A mianowicie to, że oprócz maseczek, a także działań mniej kontrowersyjnych, a skutecznych (mycie łap, dystans, czyszczenie powierzchni pracy, domu, zakupów przed włożeniem do lodówki i in. tego typu podstawowych oczywistości) są TAKŻE inne metody, które wg mnie wydatnie by wsparły te pierwsze.

Taka lampa jest zamknięta, tj. może pracować przy obecności ludzi w pomieszczeniu. Stale dezynfekuje powietrze. Wiem, że jeśli do pomieszczenia wejdzie prątkujący, to lampa, owszem, nie wyrąbie wszystkich prątków w sekundę i od zaraz, ale jednak zmniejszy ich ilość w danym pomieszczeniu. A wszak im mniej wirusów/bakterii zaatakuje organizm, tym większa szansa, że ów organizm się obroni, ergo nie rozwinie się infekcja (upraszczam, ale jest takie zjawisko).

W zasadzie nie interesuje mnie odpowiedź na pytnaie "czy rządzący uważają, że lepiej gonić kowidowego zajączka niż złapać go (czyt. ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa). Interesuje mnie dlaczego dotąd nie ruszyliśmy z montażem takich lamp? Są mało skuteczne? Warto je zakładać, czy nie? Jest tu ktoś z branży, kto mógłby mi odpowiedzieć na to pytanie?

KOMENTARZE

  • Bezprawne maseczki! Zamordyzm, medialna nagonka i strach przed koronawirusem! A. Martynowska wR24!
    https://www.youtube.com/watch?v=BSsYzD4MUjQ&feature=emb_title

    ====
    Radca prawny: Na policjanta, który wypisze mandat, składamy doniesienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury rejonowej

    http://kontrrewolucja.net/gip/radca-prawny-na-policjanta-ktory-wypisze-mandat-skladamy-doniesienie-o-popelnieniu-przestepstwa-do-prokuratury-rejonowej

    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @JAM.M 17:20:45
    Bezprawne one, czy nie, to nie na mój rozum;). Jam prosta kobita, to i problemy mam proste. Otóż jeśli jakiś względnie tani sposób pozwoliłby zmniejszyć ryzyko zachorowania ("złapania" infekcji - jakiejkolwiek, nie zaraz sars, wystarczy "zwykłe" przeziębienie), to dlaczego bijemy się o maseczki/mandaty/prawność/bezprawność, zamiast ZROBIĆ coś konkretnego. Pomogły by te lampy zmniejszyć ryzyko mikrobiologiczne, czy nie?
  • @bez kropki 18:12:23
    Trzeba się zdrowo odżywiać i spacerować
    Wtedy nas wirusy nie będą atakować
    A gdy dopadnie, organizm sobie poradzi
    Bo odporność każdego do zdrowia prowadzi

    Wszystkie sztuczne metody są pozorowaniem
    Odporności na uboczu pozostawianiem
    Maski sprawiają zagrożenie na infekcje
    Dlatego w tym temacie moje są obiekcje
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @JAM.M 20:04:43
    Jak zauważył don Camillo, w działaniach człowieka wszystko jest względne. Tak więc maski mają swoją rolę do odegrania, gdy trzeba powstrzymać rozprzestrzenianie się mikrobów. ALE. Ale to, co nam rozporządzeniem z9 X zaserwowała Rada Ministrów, czyli przymus maseczkowy dla wsiech, to idiotyzm. Szkodliwy. Być może obliczony na eksterminację kolejnej grupy ludzi. Ale to odrębny temat.
  • @JAM.M 20:04:43
    PS. Ultrafiolet jest metodą naturalną. Zaprzęgniętą przez człeka do służby dla zdrowia słabszych zgodnie z poleceniem "czyńcie sobie ziemię poddaną". Jak nie spojrzeć - jest to o wiele mniej sztuczne niż maseczki (zwł. serwowane zawsze i dla każdego bez względu na okoliczności).
  • Tak po prawdzie
    To nie ma ani czego gonić, ani przed czym się chronić. Śmiertelność, nawet z zawyżonymi statystykami, włączającymi zmarłych mających covid, ale nie na covid, wynosi mniej niż 1%. Średnia wieku 81-82 lata.

    Jedna wielka ściema, pod pretekstem i zasłoną której odbywa się największy w historii transfer dóbr, a przy okazji pozbawianie podstawowych praw obywatelskich na niespotykaną skalę. I parę innych kwestii, którym należałoby się przyjrzeć, zamiast wykłócania się o maski, lampy i co tam jeszcze.
  • @Lotna 23:14:19
    Działania możnych tego świata wobec kowida, to osobny temat. Obszerny. A w temacie lamp, to nie jest "wykłócanie się". Każdy kto ma osobiste doświadczenia niech sobie przypomni, jakie żniwo zbiera w przedszkolu sezonowa infekcja, "gupie przeziembienie". Montaż takich lamp zmniejszyłby i ten problem. Założenie lamp to wydatek służący nie tylko walce z kowid, ale po prostu - ograniczaniu wszelkich infekcji. Byłyby to więc sensownie wydane pieniądze w przeciwieństwie do np. wynajęcia Mriji, żeby nam przywiozła ładunek szmat.
  • @bez kropki
    Mój koment/odpowiedź, byłby przydługi, więc umieściłem osobno:)
  • autor
    moim zdaniem w kazdej sytuacji trzeba być optymista , może i ze świrusa cos dobrego wyniknie ??

    ......Naukowcy z Podlasia próbują skrzyżować bimber z koronawirusem
    Jeśli eksperyment sie powiedzi , to bedzie mozna przechodzić kaca
    bezobjawowo ...
  • @bez kropki 21:59:58
    Podpisuję się pod wpisem Lotnej w temacie
    Jest po to byśmy biegali nadzy nie w szacie
    Tresowanie nami jak zwierzętami w cyrku
    By każdy umierał nie w szpitalu lecz w wyrku
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże
  • @rowszan 08:46:13
    W każdej sytuacji dobrze jest być racjonalistą;). Emocje (optymista/pesymista) i tak nie pomogą. W przeciwieństwie do nich - działania mogą pomóc.
  • @JAM.M 10:32:01
    Kto chce, to się daje wpuszczać w cyrk/maliny. Komu to zwisa, ten szuka rozwiązań. Problemy są po to, by je rozwiązywać. Ganc pomada, czy ten problem z kowidem jest w 100 czy tylko w 50% sztuczny/medialny/manipulacją. Istotne jest to, że być może opisywane tu proste działanie pomogłoby się tego problemu pozbyć (a wraz z nim innych infekcji). Kij mnie obchodzi motywacja wielkich tego świata, którzy dopuścili do przemieszczenia wirusa po świecie (nie "zamknięto" granic, gdy to jeszcze był wyłącznie chiński problem). Nie obchodzi mnie ile w tym jest perfidnej chińskiej/amerykańskiej intrygi na tle gospodarczym/politycznym/monetarnym. Pomijam inne aspekty całej sprawy (fakt, podejrzane). Zamiast tego wszystkiego podaję potencjalne rozwiązanie. Proste jak budowa cepa. Naturalne. I co? I zamiast dostać odpowiedź na KONKRETNE pytanie, na neonie dostaję teoryjespiskowyje. Ale to też już odrębny temat.
  • @bez kropki 07:38:55
    „Każdy kto ma osobiste doświadczenia niech sobie przypomni, jakie żniwo zbiera w przedszkolu sezonowa infekcja, "gupie przeziembienie". ”

    No a jakież to żniwo zbiera w przedszkolu sezonowa infekcja? Dzieci umierają?
    Nie - kaszlą, kichają, smarkają, zarażają się wzajemnie i nabywają odporności. To wszystko.
  • @Lotna 12:02:27
    Nabywają odporności albo astmy. Matki tygodniami siedzą w domach na zasiłkach (kto je płaci?) Zapytaj byle małego przedsiębiorcę jaki też skutek ma dla jego firmy taka "gupia grypka" u każdego dziecka każdej pracownicy.
    N.b. ciągłe stany zapalne (uporczywe, nawracające infekcje) to, wbrew temu w co się nam każe wierzyć, NIE jest normalny stan. Długotrwałe stany zapalne mają poważny wpływ na zdrowie w późniejszym okresie czasu. No, ale o tym się nie mówi. Medycynie to zwisa, a foliarze jeszcze tematu nie podłapali. No to go nie ma. Tego tematu. Problem jednak istnieje. Pomimo nieistnienia tematu i świadomości.
  • @bez kropki 12:11:56
    bez kropki, rozumiem twoją złość, ale dostałaś swoją odpowiedź. Nikt nie myśli o tym, żeby montować lampy UV po przedszkolach, bo nie ma tego w "zaleceniach" WHO. Gdyby były, cała Polska montowałaby lampy, kupione za 2mld zł kredytu, od certyfikowanego producenta, zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych. Wiesz, porządek w papierach musi być.
    Natomiast, jeśli chodzi Ci o twoje pytanie, dotyczące wpływu rozmieszczenia filtrów mikrobiologicznych np. UV, w instytucjach szkolnych i przedszkolnych, to brzmi to jak nagłówek pracy doktorskiej i nikt tutaj kto posiada śwista przed nazwiskiem z tej branży, nie zaryzykuje odpowiedzi, z przezorności.
  • Lampy UV.
    Nie mogą być stosowane w trybie ciągłym.
    Tzn. nie mogą doprowadzić do całkowitego wyjałowienia powietrza w pomieszczeniu.
    W wypadku gabinetów lekarskich, laboratoriów gdzie można je włączyć w czasie nieobecności personelu wybite zostają mikroby w powietrzu oraz na powierzchniach "widzianych" przez promiennik.
    Potem wchodzą pracownicy, włącza się wentylację z filtrami najmniej typu Hepa i choć częściowo wymienia powietrze.
    Bo: cząsteczki powietrza silnie napromieniowane przez UV mają dodatni ładunek elektryczny.
    A to działa bardzo szkodliwie na nasz układ oddechowy.
    Do nowotworzenia wlącznie.
    Mniej szkodliwe jest częściowe ozonowanie cyklicznie włączającym się urządzeniem.
    Lub sprawna klimatyzacja ze sprawnymi filtrami.
    Plus przecieranie dotykanych powierzchni.
  • @brian 14:57:02
    Jak nie mogą, jak mogą. To są lampy ZAMKNIĘTE. PRZEPŁYWOWE dezynfektory. ZAMKNIĘTE. Powietrze wlata do rury, tamże go oświeca UVC, na co zdycha biologia, powietrze wylata. Osoby siedzące w pomieszczeniu podczas pracy dezynfektora NIE MAJĄ kontaktu w UV.
    Rozumiem, że energia UV jest dobrana tak, by nie dochodziło do jonizacji, zresztą to pikuś i tylko wypada zapytać producenta jak ten problem rozwiązał u siebie.
    Sprawna kilma (obśmiałam się jak norka - cytat z klasyka) ze sprawnymi filtrami (obśmiałam się jak norka) , to rzecz dużo droższa i nie zawsze potrzebna. Ostatecznie przedszkole nie potrzebuje w pomieszczeniach powietrza sterylnego w tym stopniu, co na sali operacyjnej (nie wpadajmy w przesadę).
    Nie wiem tylko jaka jest emisja ozonu z tym lamp, o których dumam. Ale to też wystarczy zapytać wytwórcę. Jest możliwe, że to też przewidział i rozwiązał ten problem.
  • @brian 14:57:02
    PS. Dlaczego cokolwiek nie może "doprowadzić do całkowitego wyjałowienia powietrza" gdziekolwiek, w tym w pomieszczeniu? To jest możliwe (Acz nie zawsze potrzebne), poza tym to nie jest szkodliwe. Dowodem na to są dla mnie słowa jednego chirurga frontowego (staruszek, weteran II wojny). Lubił sobie lazarety urządzać na zacisznej polanie w sosnowym lesie. Twierdził, że o ile świeciło Słońce, to Słońce + olejki z sosen = jałowość powietrza wystarczająca do przeprowadzenia operacji nie pod namiotem, lecz pod odkrytym niebem. Tak operował (na świeżym powietrzu) i mu pacjenci przeżywali, a przynajmniej rany się nie zakażały. Czyli powietrze było w wysokim stopniu jałowe, a co ważniejsze w niniejszej dyskusji, to jałowe powietrze nikogo nie zabiło.
  • @bez kropki 15:08:48
    Zgoda. Ale nie było to powietrze o wyłącznie dodatnim ładunku.
    To główna wada układu który miałby całkowicie czyścić tylko za pomocą UV.
    Chirurdzy na sali nie przebywają cały dzień. Co innego leśne powietrze gdzie na powierzchnie działa naturalne UV i jednocześnie jest czym oddychać.
    Poza tym- zgadnijcie jaki ładunek elektryczny ma dym z papieroska?
    I nie tylko.
  • @brian 15:43:11
    Zakładam, że powietrze, które z rury wylata ma spełniać normy, m.in. na zawartość ozonu. Co za problem je "rozładować"? (elektrycznie). Fyrtak z wodą i masz w gratisie nawilżanie. Nie znam konstrukcji tych lamp, ale na "dejonizację" (kij z tym z którego ładunku) są sposoby. PROSTE. Nie wiem, czy zalinkowane lampy są "maścią na szczury", czy przemyślanym rozwiązaniem. Jak rzekłam wyżej - da się względnie prosto uzyskać efekt czystego mikrobiologicznie powietrza, którego cząstki nie będą naładowane oraz nie będzie w nim ozonu. Przy okazji można odpylić i nawilżyć/osuszyć. Frytki do tego?
    Z elektrofiltrów powietrze też jakoś wychodzi nienaładowane;). Da się?
    Więc nie szukaj dziury w całym. Pociągi też miały spowodować, że krowy stracą mleko:), a tu paczPan - nadprodukcja;).
    Ale żarciki na bok, wracam do tematu: już od ok. 100 lat wiemy, że wodę wodociągową zasadniczo lepiej jest uzdatniać przed puszczeniem jej w rury. Pogodziliśmy się z myślą o uzdatnianiu wody. Ok ok. 20 lat zaczynamy się przyzwyczajać do myśli o rewitalizacji zdegradowanych terenów, czasem nawet o ich renaturalziacji. Tj. zaczynamy (powoli, jak to barbaria) przyzwyczajać się do myśli o "uzdatnianiu" "popsutych" terenów. Dlaczego myśl o uzdatnianiu (nie mam na myśli klimy ograniczonej wyłącznie do chłodzenia/grzania) powietrza budzi opór?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej