Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
179 postów 10207 komentarzy

bez kropki

bez kropki - Zwyczajnie. Po ziemi:). Na prosty chłopski rozum baby:). [Grafika pochodzi z galerii obrazów Aleksandra Horopa www.horopgaleria.bloog.pl (za zgodą Autora)]

Moje komentarze

  • @sigma 11:26:47
    Gryzia dziękuje za link, a po cichu duma sobie, czy Panthera na pewno wie i korzysta z programów takich jak the Harvester lub Maltego lub podobne. Pewnie tak i nie Gryzi to wiedzieć, ale samą wątpliwość, jakby ktoś mógł do prywatnej wiadomości PP przekazać, to by było dobrze. Żeby już na pewno PP był obstawiony właściwymi narzędziami.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @Romuald Kałwa 09:48:05
    Umrzeć każdy musi. Ważne co zdoła zrobić przed.
    Natomiast co do tekstu - aaaaaa! Bo wiesz... miałam takie dziwne skojarzenia tego procesu jak to rąsia w rąsię media z jakimiś ktosiami od szczepień, normalnie "pas transmisyjny" jak za głębokiej komuny. To co piszesz trochę by tłumaczyło rzecz całą oraz wyprowadziło ją z krainy "jakieś dziwne mam przeczucia nieracjonalne".
    Szokujące powiązania finansowe producentów szczepionek
  • @sigma 19:39:30
    Oni w ogóle wszyscy ładnie grają. W rzadkich chwilach sobie włączam i jako postronny gap/słuchacz mam z tego wyłącznie przyjemność - Chopin w stanie krystalicznym. Jury natomiast, jak zauważyłaś, chyba będzie ciągnąć zapałki, czy co?
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @sigma 19:38:31
    Dlatego to my przetrwamy, a oni... no cóż... musimy po prostu uważać I TO BARDZO, żeby nas to szambo nie oblało jak wybuchnie.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @sigma 09:04:50
    Zauważyli, zauważyli, chyba na którychś jajach była dyskusja o przyszłej wiodącej roli Chin, żeby je piorun.
    Natomiast muzyka Chopina rzeczywiście jest dobra. Bestie w korkach w ogóle mi nie przeszkadzały:).
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:20:16
    Optymista! To tylko przegrupowanie (w ich obozie).
    Co na polskiej wsi?
  • @kula Lis 70 10:00:05
    Optymista!
    Co na polskiej wsi?
  • @Oświat 09:52:38
    Nie liczę cudzej kasy. Zamiast tego pytanie. Retoryczne - na ile lat mu ta forsa starczy? No chiba, że ma zamiar inwestować. Tylko w co? W rolnictwo? On lubi sadło-masło?
    Co na polskiej wsi?
  • Proszę się tak nie cieszyć
    i najpierw przeczytać w słowniku wyrazów jakichś tam pojęcia "kiełbasa wyborcza" i "propagit".
    Na oczko nadal raczej będzie potrzebne pozwolenie wodnoprawne. Zwolnione były tylko małe o jakiejś tam powierzchni (nie pamiętam teraz, jest to do sprawdzenia) i położone blisko domu, w obejściu, w sensie, że nie "w polach".
    Co do metrażu chałup i obejścia - fajnie, fajnie, jak to PiS o "rolnom ziemie dba". W realu to jest kpina ze zwykłych ludzi. Czemu tak sądzę? Oto przykład z życia. Pani dziedziczy po przodkach 0,6 ha ziemi rolnej III klasy. Chce zostać rolnikiem, ale dokupić nie może, bo nie jest rolnikiem. Wyjątkiem są działki poniżej 0,3 ha (tj. te może nabyć nie-rolnik), ale te znaleźć, to jak jednorożca, a ceny są też jak za jednorożca. Pobudować się nie może, bo w tym celu musi UPRZEDNIO być rolnikiem (tj. mieć areał = powierzchni średniego gospodarstwa w danej gminie ORAZ być zameldowana w danej gminie). No to jak ma być zameldowana (w celu budowy), skoro domu ona właśnie NIE MA? Pętla niemożności. Pani postawiła więc "wuz dżymały", ale to jest rozwiązanie letniskowe, nie na stałe. Była nawet gadka (w gminie oraz "kulółarach" sejmu), by takie osoby wyzuwać z ziemi. Dla dobra tejże ziemi, oczywyzda. Za komuny było łatwiej nabyć "tytuł" do ziemi przodków niż za ustawy o ochronie "ziemy rolny".
    Podsumowanie: te "ółatfienia" to paniedzieju pic na wodę, fotomontaż. Pan zobaczy. A za czas jakiś podatek katastrofalny nam wprowadzą i wozy Drzymały... Nie, nie będą wcale dozwolone. Już teraz jest tak, że albo ma człek przyczepę (pojazd, czyli kapliczkę z VINem), albo... rób zgłoszenie na domek holenderski, co nie wszędzie jest możliwe. Tak, że ten.
    Co na polskiej wsi?
  • @tadman 16:19:34
    Tak se jeszcze dumam i samokrytykę złożę, żeśmy som wrogowie ludu i utroju. Bo np. kredytu nie mamy. Żadnego. Na nic. Wsio za gotówkę. A czego nie możem kupić za gotówkę, znaczy, że nas na to nie stać, więc nie kupujemy, jeno szukamy najprostszych sposobów zaspokojenia potrzeb. Co ponad to - "od złego pochodzi", a nawet jeśli nie, to po kij nam ono i po co na to tracić kasę.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @tadman 16:19:34
    Ciiii... nie zdradzaj tych tajemnic stanu, bo jeszcze nam śrubę dokręcą. Władzie oczywiście (oby żyły wiecznie!), nie tajemnice. Ale jeszcze większą tajemnicą jest to, że my tak działamy od pokoleń. N.b. to modus operandi podpatrzone jest chyba jeszcze u Piastów, tylko u nas jest ono stosowane w mniejszej skali oczywiście. Pilnujemy swojej chałupy, ziemi, ogródka i ogólnie stanu posiadania (pamiętamy: dobre buty, kożuch, zrobione zęby i jakaś praktyczna umiejętność w głowie). Ta metoda ma jedną zaletę. Mianowicie tę, że DZIAŁA.
    A poza tym, to uważam, że *ujnia esse delendam, ament.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @tadman 13:09:17
    A! Gryzia sobie pochlebia, że jest w dobrym towarzystwie "świń kulturalnych", tj. telewizora nie posiada od końca lat 90tych ub. wieku. I dobrze jej z tym. Zaoszczędzona kasa idzie na telefony i net.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @tadman 13:09:17
    Istotnie. Teatr TV, Sonda, filmy Puchalskiego, transmisje z Konkursu Chopinowskiego - to się akurat komunie udało, podobnie jak masowe planowanie przestrzenne i parę innych rzeczy. Bardzo mnie michnikowało, gdy po "upadku" komuny "aparat" nader starannie unicztożał te akurat pozostałości po komunie, które były dla społeczeństwa korzystne. Tak, że ten z temi lyberałamy.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @sigma 11:47:21
    Też próbowałam słuchać. Ale w trakcie prac domowych nie bardzo jest jak, a w pracy mamy wyłączony dźwięk:(. No i nie wiem, czy to działa na złagodzenie obyczajów, ja wszak łagodna jestem z natury;), a puszczać Chopina drogim w/w decydentom nie mam jak, ergo nie jestem w stanie przeprowadzić w/w eksperymentu.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @sigma 08:14:27
    A propos kraju tego, gdzie kruszynę chleba nogą wrzucają do kąta, bo im się schylić nie chce, to mnie wmichnikował (przepraszam za wulgaryzmy tu i wyżej) temat wzwb. Miałam, było, iść na operację. Pilną. Z powodu epidemii operacja stała się jakoś mniej pilna. No nic, radzę sobie, kamienie żółciowe też da się rozpuścić i nie o tym chciałam, a o wzwb. Otóż warunkiem sine qua non wpuszczenia mnie do szpitala było szczepienie przeciwko wzwb. Ja je sobie zrobiłam ok. 20 lat temu, bo miałam wtedy narażenie zawodowe, zrobiłam je prywatnie, bo pracodawca uważał zapobieganie za fanaberię rozpuszczonej baby. No kij w oko pracodawcy. Przypomniałam mu to teraz jak wynikł temat przymusowego szczepienia p. kowid. Ale też nie o tym chciałam. Otóż moi drodzy, pani doktor wystawiająca mi skierowanie na operację dała mi także skiero na szczepienie p.wzwb. Uparłam się. Miałam focha. Wydusiłam skiero na oznaczenie przeciwciał wzwb we krwi. Wykonano mi to oznaczenie. Miano przeciwciał sięga u mnie sufitu. Znaczy to, nie tylko tyle, że tamto szczepienie wciąż mnie chroni (że MOZNA mieć długotrwałą ochronę poszczepienną), ale przede wszystkim znaczy to, że służba zdrowia NIE kieruje się ani dobrem pacjenta, ani stanem wiedzy. Te dwie sprawy wymagają bowiem uprzedniego oznaczenia przeciwciał zanim podejmie się decyzję o ponownym szczepieniu... W preciwieństwie do szczepienia, procedura pobrania krwi nie tworzy ryzyka aż tylu powikłań co szczepienie...
    Itd, itp etc, i w koło Macieju. Nie ma na świecie takiej ilości wina, która by mi pozwoliła mówić o tym spokojnie, czy zrozumieć cały ten burdel.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @sigma 08:14:27
    PPS (post post scriptum, a nie partia polityczna): Co do szczepionki DTP, to parę dobrych latek odmówiłam podania jej mojemu starszemu dziecku, bo ona wtedy zawierała rtęć. Panie w sile trzech mi groziły itd. Sądem i czym tam jeszcze. Nie kłóciłam się z nimi, tylko powiedziałam, że nie ma sprawy. Sądowi i nikomu innemu będę się tłumaczyć. Wyjmę w tym celu podręcznik toksykologii i poczytam o rtęci. Do dziś nie dostałam obiecanego mi wezwania. Nie wiem, czym jest konserwowana obecna postać tej szczepionki, ale młodsze dziecko (a starsze wtedy) zaszczepiłam płatną szczepionką tą z kawałkami krztuśca konserwowaną poczciwym formaldehydem, który podlega biodegradacji i w ogóle jest mniej szkodliwy niż rtęć, a już zwł. w tych stężeniach.
    N.b. ta nowsza, "kawałkowa" szczepionka p.krztuściowa jest robiona w podobnej technologii, co oczekiwany przeze mnie Novavax, czyli białkowa szczepionka p.kowid. Czyli technologia jest znana, wypróbowana, nie czyni z nas kalek. Przynajmniej w niewielu przypadkach. Nie wiem jak będzie z alergicznością białka otrzymywanego w kulturach tkanek owadzich (kwestia oczyszczenia, owady wszak alergizują i nie tylko jadami), jednakowoż technologia znana, wypróbowana, bezpieczna rodzi moje mniejsze wąty niż cuda Panie, cuda, w trzy miechy opracowali gotowy produkt RNA.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @sigma 08:14:27
    Znasz-li ten kraj, gdzie cytryna przemarza?
    Kraj, który podobnie jak inne kraje zapomniał pojęcie kordonu sanitarnego, a zamiast niego robi innowacyjną kwarantannę. Innowacja polega na tym, że przyjezdny zamiast odbyć kwarantannę na granicy, to odbywa ją w domu, ale po uprzednim: wylądowaniu, przejściu przez lotnisko, przejechaniu 3 autobusami, dwoma pociągami i taksówką, po zrobieniu zakupów w sklepie.
    Kraj, który podobnie jak inne kraje zwolnił z rygorów sanitarnych osoby szczepione (które wszak wykształcają zjawisko nosicielstwa, a do tego same chorują, choć na szczęście raczej lekko, ale to znaczy że łażą i rozsiewają wirusy).
    Kraj, który zamiast szczepić "przenośników" wirusa (kasjerów, sprzedawców, listonoszy, policjantów, salowych, pielęgniarzy, lekarzy, rejestratorki) czyli ludzi zdrowych (którym powikłania raczej nie zagrożą, a którzy spotykają tak wiele innych osób, że są istną "giełdą" wirusów) szczepi... osoby, fakt z grupy ryzyka, ale te, dla których także szczepionka może stworzyć ryzyko (chorych, starych, słabych, podatnych na ciężki przebieg kowida i nawet gupiej grypy). [Sory, ale to właśnie w MOIM modelu szczepień osiągamy odporność zbiorową, jeśli w ogóle.]
    Kraj, który robiąc wszystko powyższe, a nawet jeszcze więcej, dziwi się potem zdziwieniem niebotycznym, że ludzie nie wierzą w dobre intencje władzy i mediów, że są oporni, że nie współpracują (fakt, przy epidemii to JEST problem, ale było nie odkomorowskować głupot uprzednio).
    Itd, itp, etc, dookoła Wojtek i w koło Macieju.
    A o szczepionce białkowej (prawdopodobnie bezpieczniejszej) - cisza. To też jest symptomatyczne. Spotkałam się ze stanowiskiem, że ona nie będzie produkowana ,a już na pewno do nas sprowadzana, bo wszak szczepionek mamy nadmiar, a po jaki ciężki michnik przejmować się osobami, które chcą bezpieczniejszej szczepionki. toż burżuje, wrogowie ludu i ustroju, obszarnicy i kapitaliści, Murzynów męczą, płaskoziemcy, foliarze, ksenofoby.

    PS. Dzięki za podanie linka do demota o celu istnienia "sztóki fspułczesnej". Wbrew pozorom jakoś współgra z w/w diagnozą obecnego stanu rzeczy...
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @brian 08:22:12
    Palenie akurat płyt wiórowych w zwykłym piecu, To jest zbrodnia na narodzie. Ale dlaczego robi się zakaz palenia drewnem, tego biez wodki nie razbieriosz.
    Światowa wojna gazowa. Najlepsze dopiero przed nami!
  • @sigma 20:02:25
    Boszszsz! Pyton kaszubski. Nie był rudy mam nadzieję? (Wybaczcie wulgaryzm). Pchlewskie tłukum. Pyton kaszubski. Co następne? Strach się bać.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację
  • @sigma 17:47:19
    Dawno, dawno temu jadłam tatarskie rachatłukum na Krymie. Takie robione normalnie, dla swoich, nie dla gości czy na popis. Był to zagęszczony, długo gotowany sok z winogron I BYŁO TO PYSZNE. Coś tam mamrotali o wodzie różanej, ale nie zrozumiałam. Dziś próbowałam tego specialite de Pchlew czy Turcja i było ono twarde, gumiaste, trudne do gryzienia. Jedno było jakoby z soku z granatów, a drugie różane. Oba smaczne, różane jakby lepsze (może to ta wersja doprawiona wodą różaną?), ale konsystencja NIE TA. Zwykłe tłukum od zwykłej baby na targu było WSPANIAŁE i zjadłabym go dobry talerz nie patrząc na dietę:). Tak więc chcąc się podlizać Gryzi oferujemy jej tłukum, ale takie zwykłe, od zwykłych Tatarów krymskich. Nadal mnie tylko dziwi pojawienie się tego wyrobu na targach żywności tubylczej, ale co ja tam wiem. Alpaki i kucyki też były na ten wystawie. Tylko strusi brakło.
    Jaja bzdyklaczy XXIII, czyli Margaret Thatcher miała rację

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej